koronawirus

Nadużycia w dobie koronawirusa – kolejny argument za wdrożeniem ochrony sygnalistów

Epidemia koronawirusa pokazała jak wielu pracodawców poważnie potraktowało zagrożenie dla życia i zdrowia swoich pracowników. Niestety okazało się także, że część pracodawców wyżej ceni sobie własne zyski. Wskazują na to choćby prasowe doniesienia o pracownikach Amazona, którzy pracują w wielkich skupiskach codziennie będąc narażonymi na zakażenie wirusem.

Głośna stała się również historia położnej, która opublikowała na Facebooku wpis o braku maseczek ochronnych i trudnych warunkach pracy w swoim szpitalu w Nowym Targu, co spowodowało, że została zwolniona dyscyplinarnie w związku z naruszeniem dobrego imienia szpitala. Obrony położnej podjął się RPO, który wskazał, że działała ona jako sygnalistka w imię interesu publicznego, gdyż rzetelne informacje o stanie przygotowania szpitali w sytuacji epidemii powinny być udostępnianie społeczeństwu oraz odpowiednim organom państwowym.

Powyższe historie pokazują, że w dobie epidemii, zagrożenie życia i zdrowia w pracy może być na tyle poważne, że pracownicy nie boją się dmuchać w gwizdek. I dobrze, tylko jak pokazuje historia położnej z Nowego Targu, pracodawcy nie mają oporów by stosować działania odwetowe wobec pracowników. Gdyby polskie prawo gwarantowało skuteczną ochronę osobom zgłaszającym nieprawidłowości, więcej osób byłoby skłonnych do ujawniania nadużyć. Z kolei gdybyśmy mieli więcej sygnalistów, moglibyśmy wykryć i zapobiec większej ilości działań zagrażającym naszemu życiu i zdrowiu, co jest tak ważne zwłaszcza w sytuacjach nadzwyczajnych takich jak epidemia koronawirusa.

Niestety jak pokazują badania Fundacji Batorego większość Polaków boi się zgłaszać nieprawidłowości w miejscu pracy, bo boi się negatywnych konsekwencji takich jak zwolnienie z pracy, czy społecznego ostracyzmu. Pracownikom trudno się dziwić, prawo pracy nie zawsze ich chroni przed działaniami odwetowymi pracodawców. Co więcej, prawo pracy nie chroni zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych (ok. 27 % wszystkich zatrudnionych wg. danych GUS za 2018 r.), a pracowników z umowami terminowymi chroni w bardzo ograniczonym zakresie (nie ma zastosowania ochrona trwałości stosunku pracy dotycząca zasad rozwiązania stosunku pracy).  Wdrożenie kompleksowej regulacji ochrony sygnalisty jest koniecznością, ale też obowiązkiem – uwzględniając zbliżający się wielkimi krokami termin transpozycji dyrektywy.

Zapisz się do naszego newslettera

Ostatnie wpisy na blogu

aplikacja sygnalisty

Szukasz aplikacji do zgłaszania naruszeń?

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej.